Czasu zostao niewiele. Tak jak i sw, ktre by mogy cokolwiek wyrazi. Andrzej szuka tych sw, ale one jakby wyginy, nie, jakby w ogle nigdy nie byo, pami nie zachowaa nawet ich wspomnienia. Jest zbyt zmczony, by si prawowa z pamici o ich istnienie. Siga po rk Mirki, kadzie j sobie na oczach. 